poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Zycie codzienne.

Na poczatek pytania z komentarze za ktore dziekuje i mam nadzieje, ze bedzie wiecej.
1)Problemy sa zawsze. Trafiasz do klasy , wktorej wszyscy sie znaja i z poczatku myslalam ze bedzie ciezko. Ale znalazlam wielu dobrych znajomych z ktorymi spotykam sie caly czas nie tylko z druzyny kregli(ktore w Ameryce sa traktowane bardzo serio) czy track&field ale rowniez osoby z mlodszych rocznikow. Najwazniejsze to caly czas zagadywac, usmiechac sie iii pamietac imiona ludzi, ktorych sie poznalo! Pozdrawiam!
2)Zasada wymiany Rotary jest wszedzie taka sama. W moim domu w Polsce jest teraz dziewczyna z Meksyku, wczesniej byla Amerykanka. Pozdrawiam!

***

W Herkimer zaczela sie wlasnie przerwa wiosenna trwajaca tydzien. Dzisiaj moi host-rodzice zaproponowali mi tzw. dzien rodzinny. Bylismy zobaczyc 'Alicje w Krainie Czarow', na obiedzie i zakupach ( host-mama pomogla mi nieco w poszukiwaniach sukienki na prom- poszukiwania trwaja). W srode planuje pojsc z Megan na koncert Gym Class Heroes.
Wczoraj na obiad przyszedl Mitch, ktory idzie ze mna na prom. Bylo bardzo zabawnie i pod koniec umialam jedna piosenke na pianinie( http://www.youtube.com/watch?v=H8rypidFsTs&feature=related ).


przed wyjsciem dzisiaj.


Mitch i host-mama,ktora szukala ksiazki zmelodiami z filmow.


jeden z trzech kotow- Blueberry.


host-rodzice 1.


host-rodzice 2.
Nastepne tygodnie zapowiadaja sie tez dobrze. 1 maja idziemy na Bitwe Zespolow i tym samym wesprzemy Amerykanski Czerwony Krzyz. Po drodze mamy tez koncert jednego ze szkolych zepsolow- Atticus Finch. Temperatura raz rosnie raz spada. Dzisiaj bylo 16 stopni.

Pozdrawiam!

piątek, 16 kwietnia 2010

Ukryty post.

Notka ktora dodalam przed chwila schowala sie pod ostatnia notka. wiec podaje linka:
http://hello-ny.blogspot.com/2010/04/koncert_11.html
dla tych ktorzy nie zauwazyli.

ulubiony dom, ktory codziennie mijam wracajac ze szkoly. Wciaz sa na nim swiateczne lampki.


glowna ulica w miasteczku.


glowna ulica w miasteczku cz.2

troche nocnych zdjec. reszta zdjec bedzie jak uda mi sie zrzucic zdjecia z aparatu host-taty na komputer.

1..2..3.. Spring Break! Tydzien wolnego. Plany? Treningi track'u, znajomi, czas z host-rodzina. A pogoda jest taka ladna.
I bedzie duzo, duzo zdjec!

Jakby ktos mial jakies pytania to ja chetnie odpowiem :)

niedziela, 11 kwietnia 2010

It was a sad news to wake up to.

Mialam dodac nowego posta ze zdjeciami ale dodam go za pare dni. Beda dwa, bo jeszcze jeden bedzie o dzisiejszym dniu. Stwierdzilam, ze dodajac planowana notke moglabym cos zaklocic i czulabym sie dziwnie. A ja nie chce zaklocac i nie chce czuc sie dziwnie.

Kazdy wie co sie stalo wczoraj. Ja sama dowiedzialam sie przez smsa. Przeczytalam, wlozylam telefon pod poduszke, obrocilam na drugi bok. Po minucie gwaltownie usiadlam. Jeszcze raz sprawdzilam telefon. Zbieglam na dol i wlaczylam tv. Tak zastal mnie host-tato -> siedzaca przed telewizorem i ogladajaca CNN z szeroko otwartymi ustami. Nie moglam uwierzyc. Potem sprawdzilam Onet. To byla prawda. Smutna prawda. Potem sprawdzalam wszystkie polskie strony w internecie po kolei. Przepych informacji. Jednak Amerykanskie media nie przemilczaly calej sytuacji. Popularne stacje informacyjne takie jak CNN, BBC czy FOX News ( rowniez kanadyjska stacja MSCBC, ktora ogladalam)na biezaco informowaly o katastrofie lotniczej w Polsce. Pokazywali Warszawe, Donalda Tuska. Cytowali oficjalne oswiadczenie Baracka Obamy.

Dzisiaj moj host-tato podal mi przy sniadaniu gazete. Byl w niej dosc duzy artykul o katastrofie oraz o tym jak w miejscowosci Utica( ok. 25 minut samochodem od Herkimer)klub ludzi polskiego pochodzenia zebral sie razem. Rowniez yahoo.com umiescilo 184 zdjecia z dzisiaj, wczoraj.
Rowniez moi znajomi wysylali mi smsy, pisali w wiadomosciach na facebooku.

Nie wrzuce tutaj, ani na naszą klase Naszej flagi, czarnej wstazeczki. Nie napisze takze na sledziku zadnego tekstu, ktory bedzie wyrazal tyle, co nic. Nie dolacze na facebooku do zadnej grupy, ktora wyraza swoj zal po sobotniej katastrofie. Po prostu pomilcze, bo jedynie na tyle mnie stac i to uwazam za najwlasciwsze w tej sytuacji. ( Wiem, ze wiekszosc moze sie ze mna nie zgadzac ale to moja opinia).

I jak napisala moja znajoma: mniej internetowych zniczy, wiecej szacunku.


*Nowa notka pojawi sie wkrotce.

Koncert.

Notke napisalam 11 ale dodaje dopiero teraz z powodow oczywistych( notka ponizej).

**
Tą notkę piszę siedząc wygodnie na kanapie. Jakieś pół godziny temu kiedy mój host-tato wychodził do pracy a ja byłam w pokoju usłyszałam jego głos ‘Paulina, tu jest coś dla Ciebie!’. Okazało się, że przyszła w końcu paczka od rodziców… Dziękuję za gazety, słodkie co nieco, które zostanie zapewne zjedzone z szybkością światła przez znajomych w szkole i host-rodzinę. Jak pewnie też zauważyliście to pierwsza notka z polskimi znakami- dostałam nową ładowarkę do laptopa ale od kiedy zmieniłam rodzinę moje życie stało się bardziej ‘out-doors’ więc na pewno nie będę spędzać dni przed komputerem.
W piatek byłam na koncercie gdzie grały same kapele ze szkoły w tym moja ulubiona ‘Atticus Finch’ ( http://myspace.com/atticusfinchny ). Oprócz tego grały : Becca & Brittany( moje dwie koleżanki), Larry Got a Job ( inna koleżanka- Caity), Visitor Parking Only. Larry i VPO można znaleźć na myspace.com a Becca&Brittany zagrały gościnnie.
Temperatura znowu spada w dół. Po gorących dniach znowu przyszły te chłodniejsze- z wiatrem. Podczas piatkowego koncertu Brittany złapała mnie za ramię i wskazała na okno. Padał śnieg przez jakieś 15 minut.
Aha, jeśli ktoś ma jakieś pytania to chętnie odpowiem!
Pozdrawiam!
A teraz trochę zdjęć zrobionych w piatek :


z Jorgem


z Mikey'em


z Kaiti i Trevor'em


Jo.


z Brittany, Kaylyn, Kathryn i Dolly(Kate ale wszyscy mowia do niej po nazwisku)


ja i Becca Jean .


Visitor Parking Only!

niedziela, 4 kwietnia 2010

Easter.



Amerykanskie Swieta Wielkanocne roznia sie sie bardzo od Polskich. Nie ma bialego obrusu, jajek w kazdej mozliwej postaci, lanego poniedzialku. Nie spedza sie ich z cala rodzina i dlatego dzisiaj do stolu zasiadlam z moimi host-rodzicami i z studentka z Wietnamu, ktora mieszka w domu obok.


ja i host-mama( Dorothy) z prezentem wielkanocnym.


sniadanie.


host-tato- Al.


moja ulica.


przed spacerem z psem.

Pozniej spedzilam troche czasu w mojej pierwszej host-rodzinie. Dzieci szukaly jajek, puszczalismy latawce, bylo duzo smiechu.



Holly z dziecmi przed zaczeniem poszukiwania jajek.


latawce!


Maria i Mike, maz Holly.

Wczoraj(spedzilam) na koncercie szkolnej kapeli Atticus Finch i kapeli z Kanady: Rosedale ( obie kapele dostepne na myspace.com) z przyjaciolmi.To byl najlepszy koncert na jakim bylam. 21 kwietnia jest koncert Gym Class Heroes na ktory ide z kolezanka Megan. Wrzucam zalegle dwa zdjecia z pierwszego w tym sezonie obiadu na dworze.


ja, Mary, TJ(host-brat nr.1) i Mike(?)


po lewej pierwsza twarz nie pamietam imienia i druga to Tim moj drugi host-brat.

wtorek, 30 marca 2010

Whitesboro!

W zeszly piatek znowu bylam z wszystkimi wymiencami tym razem w szkole w Whitesboro. Przygotowali dla nas sniadanie, pokaz w Auli (Auditorium), bylismy na lekcjach( glownie odpowiadalismy na pytania) a potem spedzilismy pare godzin z naszymi przewodnikami( ja bylam w Party City i na kawie) a potem poszlismy na kolacje polaczona z impreza. Dzien byl bardzo, bardzo udany.
Zdjecia:


ja i Mimi w Party City, sklepie w ktorym znajdziesz wszystko od smiesznych okularow przez kostiumy/czapki/peruki/ po balony czy talerzyki.


z Maureen. Zdjecie ma tytul: 'Nikt nie chce isc na spacer.'Siedzialysmy w domu i probowalysmy namowic reszte dzewczyn na spacer- niestety nie udalo sie. Ok, i krotko o okularach. Okulary sa moje, dostalam je przed zobaczeniem 'Avataru'( film jest 3D) i w USA kazdy ma te okulary- wyjmuje sie tylko szkla. Jednakze, dlugo nie bylo moje bo nosilo je 20 innych osob twierdzac, ze sa 'cute'.


Ja i Gustavo, ktory wyglada jak Jacob ze 'Zmierzchu'.


Komal i Elina,ktora jest z Finlandii i jest na wymianie ale nie z Rotary. Zrobilam to zdjecie w sumie przypadkowo ale podoba mi sie jak wyszlo.


To moje imie! Napisali nasze imiona na szybach.


impreza! impreza!


moja host-mama powiedziala ze chce to zdjecie na lodowke obok zdjecia jej syna walczacego na kije w parku. drugie zdjecie z Party City.


ja, Luiz, Meghan, Erika i Paul( z Niemiec rowniez z wymiany ale nie Rotary)


moj ulubieni!Rafael( wymieniec nie z Rotary) Luiz, Gustavo, Juliana i cala czworka z Brazylii


czesc programu z Auditorium.

W sumie jedynym minusem byly zolte koszulki( mam ja wlasnie na sobie), w ktorych kazdy wygladal grubo( z ciuchami pod spodem bo bylo chlodno). W sensie, koszulki byly ok ale zolty kolor nie jest moim ulubionym. Mim wszystko juz nie moge sie doczekac kolejnego dnia z wymiencami :)

środa, 24 marca 2010

HerkLove.

Witam ponownie! Wiosna na dobre zagoscila w srodkowej czesci stanu Nowy Jork. Moje przeziebienie tez powoli mija. Szczerze mowiac przeziebienie to normalnosc w tym stanie gdzie pogada zmienia sie szybko i nigdy nie wiadomo czego sie spodziewac.
Nawiazujac do komentarza Agnieszki(za ktory dziekuje bo nie spodziewalam sie ze jakikolwiek dostane, haha!), zdjecia braci beda, jask znajde kabel od aparatu host-taty, na ktorym sa zdjecia z soboty ale tez beda zdjecia z tej soboty, bo Tim(starszy brat) znowu przyjezdza.
Plany. W piatek jade do Whitesboro na Foreign Students Day, w sobote przyjezdza Tim i TJ(drugi host-brat). Dzisiaj ide do kina zobaczyc 'Avatar' razem z host-mama. Za dwa tygodnie koncert 'Atticus Finch' w ktorym graja koledzy ze szkoly. 8 kwietnia- pierwsze zawody z tracku!
Zapowiada sie naprawde ciekawie.
Zdjecia:


na samym koncu ulicy jest szkola.


W czasie powrotu do domu ze szkoly.


Flaga przy (prawie) kazdym domu. Statystycznie rzecz biorac flaga USA jest przy lub przed 99% domow.


maly park miasteczka.


Jess i Michelle.